Przedszkole Publiczne nr 59 w Opolu

2004/05 – Jesienne rozważania Muchomorków

Paulinka G.    Liście z drzew zlatują,
Weronika P.    robią się kolorowe,
Żanetka N.    jesień przynosi kasztany i żołędzie,
Sonia P.    jest pomarańczowo i złoto.

Daniel K.    Wiewiórki szukają zapasów na zimę, żeby nie były głodne.

Agnieszka L.    Ludzie w ogródku zbierają marchewkę i ziemniaki,
Karolinka Sz.    …. i winogrona.

Michał G.    Ludzie mają dużo roboty, może grabią, a może nie grabią, już sam nie wiem. Kopią i zabierają do domu i szykują obiad. Jabłka zbierają i patrzą czy mają pestki, to są nasionka, zrobią dziurkę i posadzą, i wyrośnie nowe drzewo.

Mateusz B.    Pada i wieje za oknem.

Michał G.    Jak jest brzydko, ludzie muszą iść do domu, albo mają kapturki, niektórzy mają parasolki.

Daniel K.    Jak ludzie zmokną to potem kichają.

Joasia H.    Ja byłam chora i byłam u lekarza. Mama mi dała lekarstwo, dobre było to lekarstwo……….

Szymon K.    Ciepło się trzeba ubierać: kurtkę i buty.

Mateusz B.    Ja ubieram czapkę i szalik, żeby szyja mnie nie bolała.

Weronika P.    Ja mam nowe buty, nazywają się kozaki, mogę biegać po liściach w nowych butach…….

Sandra S.    Ja też mogę biegać po liściach.

Dzieci razem:    I ja, i ja, i ja, i ja …………….